|

Oficjalne przecięcie wstęgi na uroczystym otwarciu Zespołu
Elektrowni Wiatrowej Żeńsko
w dniu 7 października 2011 r.
Kolejna farma
wiatrowa
Nie walczą z
wiatrakami
ZESPÓŁ Elektrowni Wiatrowych Żeńsko to druga w Polsce
inwestycja wykorzystująca
wielomegatową technologię
firmy General Electronic
International. Zaczęła
właśnie działalność w
powiecie choszczeńskim.
Farma posiada moc 7,5 MW i
składa się z trzech turbin
wiatrowych. Każda ma
wysokość 100 metrów i 100 –
metrową średnicę dwóch
skrzydeł (rotora). W celu
zapewnienia optymalnych
parametrów funkcjonowania i
wydajności turbin inwestor
KSM Energia podpisał
kompleksową umowę serwisową
z General Electric
International.

- Opracowana przez nas
turbina wiatrowa 2,5-100
jest doskonałą odpowiedzią
na rosnący w Polsce popyt na
energię pochodzącą ze źródeł
odnawialnych – powiedział
Rod Christie,
prezes GE dla obszaru Europy
Środkowo-Wschodniej. Nadzór
nad realizacją inwestycji
prowadziła spółka RENPRO
będą ca większościowym
wspólnikiem właściciela
projektu – spółki KSM
Energia. Projekt kosztował
prawie 38 mln zł, z tego
dofinansowanie ze środków
Programu Operacyjnego
Infrastruktura i Środowisko
wyniosło ponad 11 mln
zł.
- Musieliśmy przebudować 2
km dróg, aby tutaj dojechać.
Przebudowaliśmy także rondo
w Choszcznie. Mała farma
wiatrowa to kilka lat
ciężkiej pracy wielu osób.
To spora fabryka i duże
osiągnięcie logistyczne i
finansowe – mówił
Grzegorz Małaszuk,
prezes KSM Energia. Idea
powstania farmy narodziła
się cztery lata temu, w 2009
r. otrzymano pozwolenie na
budowę.

- Mieszkańcy naszej gminy są
życzliwi wiatrakom. To u nas
już druga farma wiatrowa.
Pierwsza powstała w pobliżu
Słonic. Powstaje także
trzecia w okolicy Granowa.
Wierzę w to, że zostaną
wybudowane także następne,
bo to nasza przyszłość –
oświadczył Krzysztof
Żuchowski, wójt
Krzęcina.
Do kasy gminy wpłyną pokaźne
podatki, usatysfakcjonowani
też będą właściciele pól, na
których postawiono turbiny.

(fot. E. Lipińska)
- Takie inwestycje w Polsce
nie są sprawą łatwą –
powiedział Adam
Stadnik z Polskiego
Stowarzyszenia Energetyki
Wiatrowej. – Nie ma
odpowiedniej ustawy w
zakresie energetyki
odnawialnej. W Hiszpanii i
Niemczech takich farm jest o
wiele więcej. W Polsce
szybciej niż wiatraki
powstają komitety
protestacyjne. Zasoby węgla
mogą ulec wyczerpaniu, a
wiało na pewno zawsze
będzie.
Tekst Elżbieta
LIPIŃSKA
(Kurier Szczeciński, 11
października 2011 r.)
|